|
Ostatni weekend września, od kilku już lat, jest w moim życiu czasem szczególnym. Odbywają się wtedy, w naszym, baptystycznym Kościele, Ogólnopolskie Konferencje Kobiet. Czekam z radością na te dni. Tak było również i w tym roku. Pan Bóg sprawił, że mogłam kolejny raz spotkać się z siostrami z wielu zborów, wspólnie uwielbiać naszego Pana, uczyć się Jego prawd i budować się wzajemnie. Hasło tegorocznej konferencji brzmiało: „Kobieta otwarta na Boże działanie”.
Patrząc na karty Biblii możemy przeczytać o wielu kobietach, które były otwarte na Boże działanie. Ich wspólną cechę stanowi pokora i ufność Bogu potrzebna, by realizować Jego plany w życiu własnym, swoich rodzin jak i całych narodów. Mogłam sobie przypomnieć historię Rut, kobiety urodzonej poza narodem wybranym. Jej pokora i miłosierne serce oraz posłuszeństwo Bogu, doprowadziły do tego, że mimo wielu bardzo trudnych przeżyć, znalazła się ostatecznie w rodowodzie Pana Jezusa Chrystusa. To wspaniałe wyróżnienie pokazuje, że Pan przede wszystkim patrzy na pokorne serce, a nie na narodowość danej osoby. To seminarium prowadziła siostra Ula Nowak z Wrocławia.
Kolejny, ciekawy wykład, wygłoszony przez siostrę Svetlanę Svischową z Ukrainy, został poświęcony cechom, które charakteryzują kobietę Bożą i kobietę bezbożną. Mogłam skonfrontować te cechy ze swoim własnym charakterem i stylem życia. Kazanie niedzielne, wygłoszone przez prezbitera Kościoła Andrzeja Seweryna, zostało również poświęcone kobiecie, otwartej na Boże działanie - królowej Esterze. Jej postawa, również pełna pokory, doprowadziła do ocalenia narodu izraelskiego. Wspólnym wnioskiem konferencyjnych wykładów było: „Czy ja osobiście jestem otwarta na Boże działanie?”. Na to pytanie każda z nas i ja osobiście muszę sama szczerze odpowiedzieć przed Bogiem.
W czasie konferencji wysłuchałam również interesującego wykładu siostry Danuty Maternickiej pod nieco kontrowersyjnym tytułem „ Zwiedzenia w Kościele”. Mój osobisty wniosek po tym co usłyszałam, jest taki, by jeszcze dokładniej studiować Słowo Boże, modlić się o jeszcze dogłębniejsze zrozumienie prawd. Być czujnym na wszystkie „biblijne” prądy, półprawdy czy wciskające się do naszych społeczności zwodnicze nauki. Tylko trzymanie się prostych zasad Słowa Bożego, bycie radykalnym i bezkompromisowym wobec grzechu pomoże nam ostać się w tym złym świecie. Taka postawa nie jest wygodna w obecnych czasach, ale konieczna, by w przyszłości nie wstydzić się przed Panem Jezusem.
Czas konferencji to nie tylko wykłady i seminaria, to też muzyka i inne atrakcje. W tym roku mogłyśmy wysłuchać wspaniałego koncertu Beaty Bednarz, a też zwiedzić Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. Był też konkurs na najlepsze ciasto oraz warsztaty robótek ręcznych.
Uważam, że weekend spędzony w Radości był czasem wyjątkowym i błogosławionym przez Boga. Zachęcam wszystkie siostry do brania udziału w kolejnych konferencjach. Chcę też serdecznie podziękować tym, którzy zorganizowali to wyjątkowe spotkanie. Wasz trud nie jest „daremny w Panu”.
Urszula Jankiewicz
|